Jestem blogerem, vlogerem więc RODO TEŻ mnie dotyczy!

24.05.2018

Zapewne przeglądając serwisy informacyjne choć raz zetknęliście się z popularnym ostatnio „RODO”. Jednak już po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań – myślisz „koszmarne nudy” i wyłączasz stronę, po czym odczuwasz ulgę – dobrze, że mnie to nie dotyczy. No bo w sumie kto się powinien tym interesować? Giganci, znane na całym świecie firmy, portale, przedsiębiorcy obracający grubszą kasą – oni tak. A ja? Skromy bloger kulinarny, vlogerka kosmetyczna, modowa, niby coś się dzieje na mojej stronie/kanale, ale bez przesady, nawet większych pieniędzy na tym nie zarabiam, a w sumie to nawet w ogóle, robię to głównie hobbystycznie.

Kto z Was tak pomyślał? Ręka w górę! I tutaj niemiła niespodzianka...

 

RODO już nie takie liberalne...

Obowiązująca (tylko do jutra) ustawa o ochronie danych osobowych obowiązuje jedynie osoby, które administrują danymi w związku z działalnością zarobkową lub zawodową, stąd spora część blogerów i vlogerów jest przekonana, że RODO też ich nie będzie dotyczyło. Nic bardziej mylnego. Koniec z liberalnym podejściem i od 25.05. 2018 roku KAŻDY kto przetwarza dane osobowe w calach innych niż domowy, osobisty użytek zobowiązany jest do przestrzegania RODO. Dlatego nawet jeżeli nie masz zarejestrowanej działalności gospodarczej, prowadzisz tylko bloga czy vloga do Ciebie też jest skierowane to rozporządzenie.

Ale jakie dane? Przecież to tylko newsletter!

Cały czas pewnie czytasz ten artykuł z przymrużeniem oka, bo ok – niech im będzie – ale ja i mój skromy blog? Jakie dane? No właśnie. Teraz kwestia najważniejsza – czym są te dane? Są to informacje na podstawie których możemy zidentyfikować daną osobą, czyli przykładowo imię, nazwisko, adres e-mail, informacje cookies, adres IP itp. To teraz obrazowo – jeżeli rozsyłasz newsletter, organizujesz konkursy, posiadasz formularze kontaktowe itp. to w ten sposób przetwarzasz dane osobowe. Nadal uważasz, że Ciebie RODO nie dotyczy?

Ok, co zatem muszę zrobić? Po pierwsze zgody użytkowników.

Zacznijmy od tego co z lekka uciążliwe czyli zgody użytkowników. Jeśli jesteś przeciwnikiem tzw. checkboxów to najpewniej będziesz musiał się z nimi zaprzyjaźnić. Użytkownicy muszą wyrazić zgode na przetwarzanie ich danych osobowych, wysyłanie newslettera itp. Ponadto należy ich poinformować w jakim celu ich dane będą przetwarzane oraz o możliwości cofnięcia zgody.

Po drugie - zabezpieczenie siebie.

Niby każdy o tym wie, ale teraz to zostało mocniej podkreślone – dbamy o bezpieczeństwo naszej strony i danych. Co to oznacza? Mocne hasła, zabezpieczenia, nieudostępnianie danych nieuprawnianym osobom, jeżeli korzystasz z pośredników to do Ciebie należy sprawdzenie ich wiarygodności, dane osób z ich adresami po konkursach nie mogą „latać” w Twoim notesie, który z łatwością możesz zgubić!

A jeśli coś pójdzie nie tak...

Jeżeli przykładowo hakerzy upatrzą sobie na cel Twoją stronę, dojdzie do wycieku danych to masz obowiązek zgłosić ten fakt do odpowiedniego organu w ciągu 72h czyli w sumie donieść na siebie... Zobaczymy jak w praktyce będzie to działało, ale obowiązek ustanowiony został, więc trzeba o nim wiedzieć.

Sankcje

RODO zakłada kary nawet do 20 mln euro! Zawrotna kwota, prawda? Oczywiście nie ma co panikować bo z pewnością w pierwszej kolejności pod lupę pójdą więksi przedsiębiorcy, nie mniej musimy zadbać o bezpieczeństwo danych naszych użytkowników, a w konsekwencji także nasz spokój ducha :)

Cała Unia Europejska

I ostatnia kwestia – nie ma znaczenia czy działasz w Polsce, Niemczech, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii – RODO jest rozporządzeniem Unijnym więc dotyczy całej UE!

 

Z czasem będziemy dodawali Wam dodatkowe informacje o RODO i jak to w praktyce wygląda, zatem śledźcie nas na facebooku i zaglądajcie do naszych aktualności :)