Co ze wspólnym majątkiem konkubentów po rozstaniu?

22.02.2018

W dzisiejszych czasach spora część ludzi decyduje się na życie w związkach nieformalnych. Przyczyny ich decyzji są różne, wśród najczęstszych wskazać można „chęć sprawdzenia się”, niemożność zawarcia małżeństwa przez jedną bądź obie strony (z powodu np. nieuzyskania rozwodu) czy zwyczajnie przemawiają za tym względy ekonomiczne.

Gdy decydujemy się na konkubinat nie zakładamy rozstania, ani tym bardziej nie zastanawiamy się nad kwestiami majątkowym. Co jednak dzieje się ze wspólnymi dobrami w przypadku rozpadu związku?

Skoro żyliśmy prawie jak małżeństwo to pewnie odnoszą się do nas przepisy o małżeństwach

Spora część osób żyjąca w związkach nieformalnych jest przekonana, że do wspólnie zgromadzonego przez nich majątku stosuje się przepisy zawarte w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Jest to jednak złudne, bowiem z tym poglądem nie zgodził się Sąd Najwyższy, stwierdzając w wyroku z dnia 5 października 2011 roku (IV CSK 11/11), że „do partnerów z konkubinatu nie mogą być stosowane przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego odnoszące się do osób pozostających w związku małżeńskim”.

 

Nie tak prosto, zatem lepiej pomyśleć wcześniej

 

Choć orzecznictwo w sprawie podziału majątku konkubentów nie jest jednolite, uznać należy iż właściwym będzie stosowanie przepisów o zniesieniu współwłasności, bezpodstawnym wzbogaceniu, a także spółce cywilnej. Istotną kwestią przy podziale majątku po rozpadzie konkubinatu jest możliwość określenia udziału jaki należy się danemu konkubentowi w konkretnym składniku majątku. Tutaj też dostrzec możemy zasadniczą różnicę pomiędzy sytuacją małżonków, a osób żyjących w związkach nieformalnych, bowiem prawo małżeńskie wskazuje na domniemanie równości udziałów w majątku, czego nie możemy zastosować w odniesieniu do konkubinatu.

 

Jak zatem ułatwić sobie życie na wypadek przyszłych problemów z rozliczeniami?

 

Jeżeli pomiędzy byłymi konkubentami wyniknie spór, to aby dowieść przed sądem jaka część wartości danej rzeczy nam się należy będziemy musieli okazać dowód na poparcie naszych twierdzeń. Zatem najprostszym rozwiązaniem będzie dbałość o to, aby już podczas zawierania umowy zakupu np. auta, nieruchomości określić jakiej wysokości wkłady wnosi każdy z konkubentów.

 

Zob.

Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy